Tibia

Na początku miałem poświęcić Tibii materiał wideo. Ale nie, wolę o niej napisać. Nie mam ograniczenia czasowego i mogę to przemyśleć. Akurat tutaj jest to ważne.

Szczerze mówiąc, w Tibię gram prawie od dzieciństwa. I szczerze irytuje mnie, gdy ktoś się na jej temat źle wypowiada. Ale taka jej natura – albo się kocha, albo nienawidzi. Nie ma niczego pośrodku. Oczywiście, ma paskudną, jak na nasze „czasy” oprawę artystyczną. Tylko, że jeśli ktoś twierdzi „nie gram w Tibię, bo ma słabą grafikę” to jest mi go szczerze żal. Dlaczego? Bo ta gra ma 15 lat. Czy na Pac-mana ktoś wyklina z tego powodu? Poza tym Tibia jest tak rozbudowana, że taki np. Skyrim to pikuś. Lecąc z liczbami:

  • Działa nieprzerwanie od 15 lat.
  • Możemy zdobyć 1601 przedmiotów.
  • Do wykonania czekają 194 questy.
  • Porozmawiają z nami 602 NPC.
  • Powalczy z nami 521 typów potworów.
  • Jeśli nam się nudzi, możemy odwiedzić biblioteki, w których do przeczytania mamy 564 książki.

Ponadto ma bardzo oryginalny system rozmowy i czarów – nigdzie indziej nie widziałem rozmowy z NPC przez pisanie na czacie, czy rzucania czaru leczenia przez pisanie „exura gran”. Na dodatek mamy 10 kategorii ekwipunku, w każdej jest bardzo wiele różnych opcji, m. in. czapki, zbroje, buty, amulety czy plecaki. Poza tym, w Tibii jest ogromna otwartość świata. Na samym Mainlandzie mamy dostęp do pięciu dużych miast (Thais, Venore, Ab’dendriel, Carlin i Kazordoon), a jeśli wykupiliśmy PACC to także do ośmiu innych (Edron, Ankrahmun, Darasha, Liberty Bay, Port Hope, Svargrond, Yalahar, Farmine).

Będąc przy temacie PACC – czyli Premium Account, moim zdaniem nie jest to nic złego. Najśmieszniejsze w tym jest to, że krytykują go tez osoby grające na przykład w World of Warcraft. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale abonament PACC wygląda dokładnie tak samo jak ten w WoW – może poza tym, że jest trochę tańszy (10€/miesiąc w porównaniu do 13€/miesiąc z WoW). I do tego, ma dokładnie takie same opcje płatności – albo miesięczna subskrypcja zdejmowana co 30 dni z karty kredytowej lub prepaid na 30, 90, 120 lub 360 dni. Poza tym, można bez żadnego problemu grać bez niego, chociaż wtedy jesteśmy ograniczeni tylko do Mainlanda, nie możemy kupić domu, założyć gildii i mamy dostęp tylko do czterech z dziewiętnastu outfitów.

Może teraz napiszę coś o gameplayu. Powiedzmy sobie szczerze – nie jest on specjalnie zaawansowany, ale przy walkach PvP wymaga zręcznych palców i dobrego zgrania drużyny. Zaczynamy grę na wyspie Rookgaard. Na początku powinniśmy wykonać dwa niewymagające questy – The Beggining Quest i The Rookie Guard Quest. Są to pierwsze fabularne questy do zrobienia – i są naprawdę interesujące. Pod warunkiem, że znamy angielski.

Jeśli jesteście bardziej zainteresowani questami w Tibii, polecam obejrzeć opisy tych questów. Są na prawdę interesujące i ciekawe.

Cóż, czy ja mam coś jeszcze do powiedzenia? Chyba nie. W każdym razie, zapraszam was do gry w Tibię. Jeśli chcecie ze mną pograć – zapraszam na świat Refugia. Mój nick to Darkness Ganveet. O jego etymologii napiszę innym razem :).

Sincerely,
Hudson

Reklamy

One response to “Tibia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s