Deus Majsters – czyli jak to się wszystko zaczęło.

Mój początek przygody Duel Masters datuje się gdzieś tak na 2004 rok, kiedy chyba pierwszy raz zobaczyłem kreskówkę przy śniadaniu. Na początku niespecjalnie mi się podobało, ale jako, że wtedy nie miałem tych super kablówek i innych pierdół (z tego co pamiętam to miałem chyba tylko 6 kanałów – TVP1-3, TVN, Polsat, Puls i TVN7), to byłem niejako zmuszony do oglądania tego co rano. Potem w sumie zacząłem się jakoś wkręcać i kupiłem swoje pierwsze karty. Tak trochę lamersko, bo to był podrobiony booster za 6zł z 10 kartami. No ale potem kupiłem jeszcze kilka, kumple też i zaczęliśmy pogrywać.

Głównie cała lokalna scena Duel Masters obracała się wokół mojej szkoły (do której nawiasem mówiąc, miałem ponad 40 kilometrów). Miała (scena) charakter bardzo podwórkowy, trudno było rozróżnić kto gra podróbami a kto oryginalnymi. Graliśmy czym się dało, niekiedy te „talie” liczyły po 120 kart, więc daleko było temu od profesjonalnego grania. Potem wyjechałem do USA i w sumie o całej tej sprawie zapomniałem, na jakieś półtora roku, kiedy odkryłem dwie strony – duelmasters.com.pl i etcg.com. Tam usłyszałem o dość smutnej wiadomości – Wizards of the Coast – dotychczasowy dystrybutor DM  w USA i Europie zakończył wydawać DM. Ukazał się set DM-12, po nim karta promo Neve, the Leveler (wygrała w konkursie na kartę stworzoną przez fanów) i tak zakończyła się sprawa na jakieś trzy lata.

W roku 2010, już po zamknięciu dm.com.pl i etcg, odgrzebałem w domu stary klaser z kartami oraz moją pierwszą poważną talię – żółto-zieloną na Aura Pegasusie. Zatęskniłem trochę do DeEmów, ale grać było trudno – po prostu nie było z kim. Próbowałem w to wkręcić znajomego z pracy (jesteśmy dalej w USA), wyszło słabo. Trzy miesiące później wróciłem do Polski.

I tutaj boom. Okazało się, ze jednak w Polsce przetrwało trochę Duel Masters, razem z forum – duelmasters.karcianka.pl. Wcześniej też był jun (duelmasters.jun.pl), który dalej istnieje, ale już jest nieaktywny (tylko Malarz tam zagląda). Potem okazało się też, że są też spotkania w Katowicach, więc postanowiłem wrócić do DM na „dobre”. Problem w tym, że nie ma już kreskówki, więc dzieciaki nie grają. A DM nie było też jakąś super wybijającą się karcianką. Nie było pierwsze (MTG), nie bazowało na niczym konkretnym (LotR, WoW), ani nie ma już swojej kreskówki (Pokemon). OK, ma, ale jakieś dziwne odcinki po japońsku.

Będąc przy Japonii – tam dalej działa Duel Masters i ma się dobrze. Ale jakby nie patrzeć – oni mają kreskówkę, mają nowe sety, mają DMowe sklepy, mają program w TV poświęcony Duel Masters, więc u nich to kwitnie i rozwija się.

Na razie jedynym ratunkiem dla Duel Masters jest podobno nadchodząca kreskówka „Kaijudo: Rise of the Duel Masters”. Nie wiadomo co to konkretnie będzie, ale zobaczymy. Podobno ma nie być kompatybilne z oryginalnym DM, ale w to już na wstępie i od razu wątpię. Podobny design kart już raczej to wyklucza. Nawet się WotC nie pofatygował przy niektórych kartach o własne obrazki.

Jak teraz wygląda teraźniejsza sytuacja? No w sumie, powiedzmy sobie szczerze, nie ma tragedii. Co jakiś czas przychodzi nowy gracz, co jakiś czas ktoś odpada, więc się utrzymuje na względnie równym poziomie. Regularnie organizowane są spotkania m. in. w Poznaniu i Katowicach (na których bywam czasem, więc jest szansa, żeby mnie spotkać 🙂 ).

Jak ja stoję z kartami? Dwie kompletne talie, dwa pełne klasery (jeden klaser to ok. 100 kart) i dwie duże kupki randomów – jest okej. Ale i tak do niektórych (Damek, Hiead) to nawet nie mam co startować. Moje talie:

  • Highway to Heaven – żółto-niebieska, opiera się na czterech sztukach tej karty – 40 kart.
  • Alcadeias’ Nights – czarno-niebiesko-żółta, opiera się na zablokowaniu przeciwnika i kartą – 48 kart.

Jeśli chcecie, mogę publikować od czasu do czasu jakieś wpisy dotyczące DM. Wystarczy poprosić 🙂

Dobra, chyba tyle jeśli chodzi o ten wpis. Dziękuję za przeczytanie,

Sincerely,
Hudson

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s